fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.

henri cartier-bresson


hej!


ciężko jest mi pisać o sobie, zwłaszcza gdy wszystkie historie ludzkie opowiadam na co dzień zdjęciami. mam jednak nadzieję, że tych parę zdań zobrazuje Ci to, kim jestem.


jestem fotografką, marzycielką i psią mamą boston terriera o imieniu Spike. uwielbiam podróżować, grać w gry - zarówno te komputerowe (tomb raider, uncharted i gdy z lat 90: crash bamdicoot, spyro, rayman), jak i planszowe/towarzyskie, dziubać w programach graficznych, wieczorami jeździć bez celu po okolicach oraz otaczać się kwiatami i zielonymi roślinami. w niektórych aspektach życia jestem totalną dziwaczką: nie lubię pierogów ruskich, żelek i zapachu kawy, herbatę pijam pół na pół z zimną wodą, najpierw sięgam po omacku w poszukiwaniu włącznika światła, dopiero później wchodzę do pomieszczenia i liczę schody.

zajmuję się fotografią portretową; szczególnie bliskie mojemu sercu są miłosne i rodzinne kadry oraz - od niedawna - zmysłowe, sensualne kadry kobiece. staram się, aby moje zdjęcia opowiadały wyjątkowe historie równie wyjątkowych ludzi, którzy stają przed moim obiektywem.

swoją inspirację czerpię ze wszystkiego, co mnie w danej chwili otacza. fotografuję wykorzystując wyłącznie światło naturalne bądź zastane i odgrywa to znaczącą rolę w efekcie końcowym moich zdjęć. ogromną uwagę przywiązuję do postprodukcji - w moim odczuciu jest to swego rodzaju podpisem każdego fotografa. nigdy również nie byłam kolekcjonerką sprzętu fotograficznego (ok, za wyjątkiem analogowych aparatów, które są w zasadzie w nieustannym użytku), a kadry buduję oczami, sercem i wyobraźnią, a nie wedle utartych, podręcznikowych schematów.

zajrzyj na mój instagram